Wszyscy znamy ten stan. Moment, w którym w głowie panuje cisza. Nie senność, tylko… coś nie tak.
Czytasz dwa razy to samo zdanie. Albo nawet trzy razy. Słowa spływają jak deszcz po szybie okna. Próbujesz pracować, ale Twój mózg pracuje z szybkością modemu telefonicznego.
Zwykle po prostu wzdychamy. * Zły sen. Za dużo kawy. Stres.* Zapisujemy to i idziemy dalej.
Ale nauka radzi, aby tego nie lekceważyć.
Nowe badania przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis (UC Davis) pokazują, że jeśli myślisz, że dzisiaj jest twój „zły dzień”, to prawdopodobnie tak jest. Ironią jest to, że nie dzieje się to tylko w twojej głowie. Twój mózg „wyczuwa” zmiany, zanim testy to wykażą.
Dane z „łona”
Większość badań na ten temat opiera się na pamięci. Pacjentom zadaje się pytania dotyczące tego, jak się czuli w ciągu ostatniego miesiąca lub roku. Ta metoda jest wadliwa. Pamięć często kłamie, szczególnie jeśli chodzi o jej własną niestabilność.
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis zastosował bardziej zdecydowane podejście.
Do badania zrekrutowano 161 starszych osób (średnia wieku prawie 72 lata). Były to osoby, które zauważyły subtelne zmiany w swoich procesach myślowych, ale ich wyniki w testach pozostawały w „normalnym” zakresie. Każdy otrzymał Apple Watch. Uczestnicy byli powiadamiani cztery razy dziennie przez siedem dni.
Zadanie było proste: oceń swoją bystrość umysłu w skali od 1 do 5.
Zaraz potem wykonali 45-sekundowe zadanie poznawcze.
Samodzielnie oceniane funkcje poznawcze silnie korelują z rzeczywistymi wynikami testów, niezależnie od nastroju i pory dnia.
A oto główna cecha.
Nastrój nie miał znaczenia. Jeśli o określonej godzinie uczestnicy byli smutni, rozdrażnieni lub po prostu w złym humorze, nie wróżyło to wyników testu. Jedynie subiektywna ocena przenikliwości myślenia miała wpływ. Kiedy dana osoba oceniła siebie poniżej swojej osobistej średniej, jej rzeczywiste wyniki w rzeczywistości spadły. Zbieg okoliczności jest kompletny.
Ten wzorzec utrzymywał się nawet po uwzględnieniu pory dnia i stanu emocjonalnego. Najbardziej niezawodnym sygnałem nie jest to, jak bardzo jesteś szczęśliwy, ale to, jak w teraźniejszości się czujesz.
Dlaczego ignorujemy ostrzeżenia
Lekarze nie lubią takich rzeczy. Nie ufają autodiagnozie problemów poznawczych. I nie bez powodu. Przyjście do kliniki raz w roku i próba podsumowania 365 dni swojego życia psychicznego to zbyt wysoka poprzeczka dla pacjenta. Pozostawia to zbyt dużo miejsca na lęk imitujący chorobę.
Jednak w tym przypadku niepokój nie jest problemem. W badaniu oddzielono te czynniki. Monitorowanie w czasie rzeczywistym udowodniło, że intuicja pacjenta jest dokładniejsza niż jego dokumentacja medyczna.
To zmienia zasady gry.
Monitorowanie w czasie rzeczywistym przekształca zdrowie poznawcze z corocznego audytu w żywy pulpit nawigacyjny. Pozwala zauważyć spadek zanim nastąpi załamanie. W przypadku ryzyka demencji najważniejsze jest wczesne wykrycie. Chcesz zobaczyć, jak trend zaczyna się przechylać, na długo zanim objawy staną się widoczne.
Co możesz teraz zrobić
Nie zostało to przetestowane na zdrowych dwudziestoparolatkach. Uczestnikami były osoby starsze, które już zauważyły zmiany. Jednak mechanizmy uwagi są uniwersalne. Możesz skorzystać z tego podejścia.
Wypróbuj dwa nawyki.
1. Dzienny dziennik ostrości umysłu
Zachowaj prostotę. Każdego ranka oceń moc swojego mózgu w skali od 1 do 5. Po prostu zapisz liczbę.
* Śledź to wraz z danymi dotyczącymi snu.
* Szukaj wzorców, a nie codziennych katastrof.
* Jeśli poziom wyjściowy spada przez tygodnie lub okresy spadku stają się częste, skonsultuj się z lekarzem. Nie czekaj na kryzys.
2. Przynieś trudne zadania na poranek
Badanie wykazało, że produktywność spada wraz z upływem dnia. To nie tylko kwestia zmęczenia spowodowanego nastrojem. Pojemność mózgu w naturalny sposób spada.
Jeśli masz ciężką pracę do wykonania – trudny e-mail, trudną decyzję, nieprzyjemną rozmowę – zrób to wcześniej. „Zjedz żabę” z samego rana. O 16:00 Twój „sprzęt” już działa wolniej.
Wniosek
Nie doceniamy tego, jak dobrze nasze ciało „słyszy” nas. Twój mózg wysyła sygnały. Codziennie. Mikrowahania w jasności myślenia.
Zwracanie na to uwagi nie jest oznaką nerwicy. To kwestia danych. Jeśli czujesz, że coś jest nie tak, prawdopodobnie tak jest. Rozpoznanie tego, śledzenie i przestrzeganie dziennych limitów swoich możliwości umysłowych może być najprostszą formą monitorowania stanu zdrowia, jaką mamy.
Co więcej, jest to bezpłatne. W odróżnieniu od badań lekarskich.




















