Twoja skóra jest wściekła i Twój mózg o tym wie

14

Atopowe zapalenie skóry to nie tylko problem powierzchni skóry. To idzie głębiej. To chroniczny stan zapalny i szczerze mówiąc, czasami mam wrażenie, jakby każdego dnia wyrywano ziemię spod stóp.

Mona Foad, dermatolog z Cincinnati, podkreśla, że ​​koszt emocjonalny jest realny. Drażliwość. „Mgła mózgowa”. Palące uczucie niepokoju, gdy wybuch choroby pojawia się tam, gdzie nie powinien.

Nie zawsze można zatrzymać swędzenie. Ale możesz zbudować życie, które będzie bardziej stabilne, nawet podczas zaostrzeń. To nie są magiczne środki. To są narzędzia. Małe codzienne nawyki, które wspierają umysł, a z kolei pomagają ciału.

„Te praktyki nie zastępują tradycyjnego leczenia… mogą poprawić Twoje samopoczucie emocjonalne”.

Oto jak utworzyć bufor bezpieczeństwa.

Jedź ostrożnie

Większość osób z umiarkowanym lub ciężkim atopowym zapaleniem skóry przestaje ćwiczyć. Dlaczego? Pote jest wrogiem. Tarcie jest jeszcze gorsze. A strach przed nieprzespaną nocą jest najgorszy.

Foad przyznaje, że taka ostrożność jest uzasadniona. Ale bierność też ma swoją cenę. Ćwiczenia zmieniają sposób, w jaki myślisz o stresie. Rozwijają „skuteczność samokontroli” – fantazyjne słowo określające pewność, że poradzisz sobie z wyzwaniami.

Wypróbuj działania o niskim wpływie. Joga. Pilates. Tai Chi. Bez potu. Po prostu rozciąganie. Twoje mięśnie będą Ci wdzięczne. Twój nastrój będzie podążał.

Oddychaj świadomie

Stres uwalnia kortyzol do krwi. Kortyzol osłabia barierę ochronną skóry. Osłabiona skóra ulega zapaleniu. Zapalenie powoduje nowy stres. Błędne koło, które nigdy się nie kończy.

Tanya Evans, dermatolog z Laguna Hills, ostrzega przed tym cyklem. Łagodzenie jest kluczem do sukcesu. Głębokie oddychanie faktycznie obniża poziom kortyzolu. Nauka za tym przemawia.

Poświęć na to dziesięć minut. Albo nawet mniej. Po prostu policz.

Wdech wykonaj cztery razy. Wydech przez sześć. Powtarzać. Dzięki temu Twój układ nerwowy się uspokoi. Jeśli ciało się rozluźnia, swędzenie często ustępuje.

Sen nie jest omawiany

Zły sen oznacza więcej stanów zapalnych. Zapalenie oznacza pogorszenie egzemy.

To jest błędny trójkąt. Nie możesz po prostu „spróbować więcej spać”. Potrzebujesz rytuału. Sygnał dla mózgu, że bitwa się skończyła.

Wyłącz ekrany. Przyciemnij światła. Umyj się. Stosuj kremy. Zrób to nudne. Możliwy do przewidzenia. Pół godziny relaksu, zanim w ogóle pomyślisz o zamknięciu oczu.

Zapisz to na papierze

Dziesięć minut dziennie. Papier i długopis. Lub aplikację, jeśli wolisz format cyfrowy.

Dziennikarstwo to nie poezja. Chodzi o to, żeby pozbyć się hałasu z głowy. Napisz o tym, co złe. O gniewie. O rozczarowaniu. Ale nie poprzestawaj na tym.

Zmień skrypt. Zapisz, co poszło dobrze. Napisz o tym co robisz. Nawet małe zwycięstwa mają znaczenie. Pomaga to opanować lęk. Dzięki temu odzyskasz trochę kontroli.

„Dziennikowanie może być szansą na kultywowanie pozytywnego poczucia siebie”.

Jedzenie do gaszenia pożaru

To, co masz na talerzu, ma wpływ na Twoją skórę. To nie jest modna dieta. To jest biologia.

Shari Lipner z Weill Cornell twierdzi, że żywność łagodząca stany zapalne ma ogromne znaczenie. Pomyśl o omega-3, warzywach, owocach.

Cukier jest szkodliwy. Przetworzone mięso jest szkodliwe. Soda jest zdecydowanie szkodliwa.

Badanie wykazało wyraźny związek. Wysokie spożycie żywności prozapalnej prowadzi do częstszego występowania AZS (atopowego zapalenia skóry). Usuń cukier. Zachowaj warzywa. Może to wygładzić ostre krawędzie zaostrzenia.

Spraw, aby Twoje nawyki były zrównoważone

Nie próbuj jutro radykalnie zmienić swojego życia. To recepta na szybkie wypalenie zawodowe.

Dodaj jeden nawyk. Tylko jeden. Pięć minut oddychania każdego ranka. Rób to przez trzy tygodnie. Zobacz jakie to uczucie. Jeśli stanie się to przykrym obowiązkiem, zrezygnuj. Spróbuj czegoś innego.

Dodaj nowe elementy później. Może joga po oddychaniu. Albo pisanie dziennika przed snem. Celem jest ulga. Nie odpowiedzialność.

Leczenie atopowego zapalenia skóry zwykle polega na przyjmowaniu leków. Ale te nawyki? Są amortyzatorem. Nie leczą choroby. Ale dzięki nim życie z nią staje się znośne. Być może nawet cicho.

To, co działa na Twoje ciało, może różnić się od tego, co działa na kogoś innego. Więc przetestuj to. Spróbuj. Popraw to. Zacznij gdzieś.


Źródła: dr Mona Foad, dr Tanya Evans, dr Shari Lipner oraz recenzowane badania z Frontiers in Psychology, Dermatitis i Frontiers in Immunology.