Babe Ruth jest zmęczona. Legenda baseballu spędził ostatnie lata swojego życia, próbując dostać się na stanowiska kierownicze, które nigdy się nie zmaterializowały, obserwując, jak jego ciało zwalnia, podczas gdy jego ego pozostaje nienaruszone. Ale rok 1934, pomimo ogólnego spadku formy, dał kilka jasnych błysków. Najbardziej znaczącym był jego 700. hit (home run), o który publicznie zabiegał już dawno temu.
Data była 13 lipca. Miejsce? Stadion Tygrysów w Detroit. Dzban? Tommy’ego Bridgesa.
Piłka przeleciała 480 stóp. Było to godne zakończenie jednego rozdziału. Dokładnie w tym momencie Root stał samotnie u szczytu władzy nad ciosami. Lou Gehrig i Rogers Hornsby byli jedynymi innymi graczami Major League Baseball (MLB), którzy w karierze zdobyli co najmniej 300 home runów. Przepaść między Ruth a pozostałymi powiększyła się, tworząc przepaść dominacji, której nikt inny nie był w stanie wypełnić.
Jednak liczby miały mniejsze znaczenie niż narracja. Właściciel zespołu, pułkownik Jacob Ruppert, zasugerował na początku tego lata, że Ruth może pozostać w zespole jako pałkarz. Ruth uznała to za obrazę. Postawił twardą linię: zostanie tylko wtedy, gdy będzie mógł być jednocześnie menadżerem. Ponieważ nikt nie wierzył, że sobie z tym poradzi, a Ruppert się nie poddał, znaki były jasne. Dni jego kariery piłkarskiej były policzone.
Wróć do Bostonu
Świat baseballu zna Boston jako miejsce, w którym rozpoczęła się podróż Rutha, ale w sierpniu 1934 roku stał się miejscem, w którym był idolem jako powracający bohater.
„Boston Globe” zamieścił nagłówek, który odzwierciedlił histerię: „Fani szturmują Fenway Park na cześć Babe Ruth”. Doniesiono, że bramy zamknięto wcześniej, ponieważ na zewnątrz pozostało 15 000 fanów. Na finałowym meczu double-headera rozegranym 12 sierpnia przeciwko Yankees zgromadziło się oszałamiające 46 766 widzów. To był rekord Fenway. Tysiące innych osób zostało odgrodzonych od boiska i obserwowało grę z trawnika.
Oba mecze rozpoczął Root. Po raz pierwszy w sezonie rozegrał pełny mecz double, a publiczność oszalała.
W pierwszym meczu nie zaliczył ani jednego trafienia, ale otrzymał kilka podań, bazując na błędach w rzucaniu (spacerach). Miotacze Soxów dwukrotnie dotarli do bazy Rutha. Fani zaczęli gwizdać. Nie zależało im na dotarciu do bazy. Interesowała ich legenda. Kiedy Ruth nie trafił w bramkę Billy’ego Wernera i zdobył zwycięską serię dla Bostonu, oficjalny strzelec okazał litość i policzył go jako trzy dla Werbera, aby uniknąć błędu w statystykach Rutha. Tolza udawał, że tego nie zauważa. Zobaczyli to, co chcieli zobaczyć.
Ruth podwoiła się podczas gry. Pomachał do trybun. To było elektryzujące.
Dokładnie dwadzieścia lat po tym, jak wysiadł z pociągu w Bostonie i rozegrał swój pierwszy mecz w lidze amerykańskiej dla drużyny Red Sox, Ruth zrezygnował z czapki. Opuścił boisko w połowie drugiego meczu, nagrodzony owacją na stojąco. Większość Bostonian myślała, że to koniec. Myśleli, że widzieli ostatni film Babe the Player.
Mylili się. Ale nie zobaczą go więcej na Fenway.
Tłumienie
Frekwencja w Bostonie była punktem kulminacyjnym fatalnego sezonu. kontrastując to z ostatnim meczem u siebie na stadionie Yankee 24 września 1934 roku.
Pogoda była wietrzna i pochmurna. Frekwencja wyniosła około 2000 osób. Oficjalnego pożegnania nie ogłoszono. Nie było żadnej ceremonii. Ruth wyszła w pierwszej rundzie. Kuśtykał wokół baz. Zastąpił go biegacz typu pinch. Brawa były rzadkie. Stanowiło to wyraźny kontrast w stosunku do ryku, który powitał go, gdy ponad 11 lat temu zdobył swój pierwszy home run na tym stadionie.
Magia zanikała.
Sezon zakończył się sześć dni później w Waszyngtonie. St. Mary’s Band, być może spłacający dług wobec Rutha za jego wysiłki związane ze zbieraniem funduszy w 1920 r., które uratowały ich szkołę, pochodził z Baltimore. Zagrali dla Ruth i 15 000 fanów. Ruth otrzymała pamiątkę podpisaną przez tysiące ludzi, w tym przez prezydenta Franklina Roosevelta.
Wziął mikrofon. „Chciałbym pozostać w baseballu” – powiedział publiczności. – O ile mogę się komukolwiek przydać.
Od trzech uderzeń nie trafił ani razu. Trafił na bazę po błędach miotaczy. W ósmej rundzie Myril Hoag grała na prawym boisku. Yankesi ruszyli dalej.
Zdjęcia z tego dnia opowiadają historię lepiej niż statystyki. Na jednym widać zmęczoną, starą Ruth wycierającą twarz ręcznikiem w szatni, uśmiechającą się lekko. Na innym widać go przepychanego przez tłum przez policję, z kapeluszem naciągniętym nisko na oczy. Wyglądał na zmęczonego. Zawiedziony. Zdawał się nie zauważać młodych chłopaków tłoczących się wokół niego po autografy. Magia zniknęła.
Najnowsze negocjacje
Kontynuowano rozmowy na temat tego, dokąd Ruth uda się w następnej kolejności. Wjechał na dach (jako przykrywka/nieoficjalny wpis) na World Series z syndykatem Christy Walsh, ale najpierw zatrzymał się w biurze Jacoba Rupperta. Chciał odpowiedzi.
Zadał jedno pytanie: „Czy jesteś zadowolony z McCarthy’ego jako swojego menadżera?”
Ruppert odpowiedział: „Oczywiście, że jestem zadowolony. A ty?”
Rut powiedziała, że nie. Uważał, że mógłby wykonać tę pracę lepiej. Na tym rozmowa się zakończyła. Ruppert nie miał planów zwalniania Casey McCarthy. Ruth opuściła to biuro na zawsze.
Później, w St. Louis, Cardinals wygrali World Series 1934 w siedmiu meczach. Ale najważniejsza historia przyszła z ust Roota do trzech nowojorskich dziennikarzy sportowych.
„Skończyłem z Yankees” – powiedział. “Nie zagram dla nich więcej, chyba że sobie poradzę. Ale zostają z McCarthym i to mnie uwalnia.”
Gdzie zatem znalazła się Babe Ruth? Pytanie wisiało w powietrzu po zakończeniu sezonu 1934. Skończył z Nowym Jorkiem. Skończyło się na stylu przywództwa Yankees. Legenda szukała nowego pola, nowej roli i nowego sposobu na pozostanie w grze.
Więcej informacji na temat historii baseballu:
-
Baseball
-
Mniejsza liga baseballu
-
Galeria sław baseballu

















